Po raz pierwszy ten artykuł został opublikowany pod trochę inną nazwą dwa lata temu w „Dialogu”. Jest to jeden z trzech artykułów poświęconych polskiej tematyce, które przeniosły się z „Dialogu” na „Każdą ulicę Warszawy”. Jak i dwa drugich, ten artykuł został napisany jeszcze przed mojej przeprowadzką do Warszawy. Na tym i polega jego wartość — (miejscami idealizowane) spojrzenie na Warszawę i Polskę nowoprzybyłego.


18 kwietnia 2007 roku Polska i Ukraina wygrały możliwość przeprowadzenia mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Oczywiście w stolicy Polski miały się odbyć mecze mistrzostw, i potrzebny był nowy, nowoczesny stadion. Zbudowano go na miejscu zburzonego w 2008 roku Stadionu Dziesięciolecia.

Do czasu jego rozbiórki ostatni wyglądał bardzo przygnębiająco i był używany jako bazar, który był jednym z największych na świecie.

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_03

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_04

Na jego miejscu zaczęto budować Stadion Narodowy. Wstępne prace rozpoczęły się 15 maja 2008 — 3,5 miesiąca po tym, jak konsorcjum architektów z trzech różnych agencji dostarczyły projekt stadionu. Sam stadion zaczęli budować w dniu 7 października tego samego roku.

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_05

W pracach brali udział firmy europejskie z różnych krajów (Polska, Niemcy, Austria i inne). Otworzyć stadion planowało się na oficjalnej ceremonii 27 sierpnia 2011, ale do tej daty nie zdążyli.

Prace budowlane zostały zakończone 29-go listopada, a uroczyste otwarcie odbyło się 29 stycznia następnego roku. Dokładnie miesiąc po, 29 lutego odbył się pierwszy mecz towarzyski pomiędzy Polską i Portugalią.

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_06

Jak na mój gust stadion wyszedł trochę kolorowym i wrocławski lub gdański stadiony wydają się bardziej eleganckie, ale to już czepianie się i kwestia gustu. „Stadion narodowy” — główny stadion kraju i już zdążył stać się jednym z symbolów Warszawy, więc jasność mu nie przeszkadza.

Trochę cyfr: pojemność stadionu wynosi 58 tys. osób (56,8 tys. w ocenie UEFA); lata budowy od 2008 do 2011; koszt wyniósł prawie 2 mld zł.

Teraz stadion jest aktywnie wykorzystywany do przeprowadzenia różnych imprez i wydarzeń. Oprócz meczów piłki nożnej na stadionie odbywają się koncerty (już byli Madonna, Coldplay, Depeche Mode i inne), coroczną wystawę naukową Science Picnic. Istnieje również karting, taras widokowy, makieta miasta i wiele więcej. W sumie można na pewno powiedzieć, że stadion stał się częścią miasta i aktywnie używany.

Warszawski stadion, oczywiście, też miał swoje trudności — otwarcie zostało przesunięte na pięć miesięcy (prawie pół roku), ale poza tym jest to dość prosta historia. Aby nie nudzić, niech teraz przenieśmy się do Rosji.

Stadion, który my teraz będziemy rozważać, nazywa się Kriestowskij (również znany jako Sankt Petersburg Arena lub Zenit-Arena). On znajduje się w Sankt-Petersburgu i musi przyjąć na siebie mecze mistrzostw świata w piłce nożnej, który odbędzie się w Rosji w przyszłym roku.

Budowę jego rozpoczęto w lecie 2007 roku — położono pierwszy kamień. W sierpniu tego samego roku ówczesny gubernator Petersburga Walentyna Matwijenko powiedziała, że pierwszy mecz zostanie rozegrany na arenie już w marcu 2009 roku. Gdyby wiedziała, o ile data ta jest daleka od rzeczywistości!

Jak i warszawski stadion, ten stadion został wybudowany na miejscu starego stadionu imienia S. M. Kirowa, który został wcześniej rozebrany w tym samym 2007 roku. Tylko historia ma zbyt zawiła, aby opisać w dwóch słowach i nie widzę sensu w nią wdawać — cel tego materiału nie jest w tym.

Stadion Kriestowskij — typowy przykład tego, jak w Rosji budują niektóre budynki i budowle. A buduje się je latami, kradna ogromne sumy. Przy czym często jest to najważniejsze, drogie lub ważne miejsca i obiekty w kraju.

Ja już częściowo poruszał tęn temat w artykule o Syrii i tutaj ten argument również będzie pasować. W niedemokratycznych krajach bardzo dużo niedokończonych budynków. Przed tym jak w CB SkyLight wprowadził się mail.ru, ten budynek przez lata stał w takiej postaci:

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_07

Zanim WCB Orużejnyj rażące szpecił panoramę Moskwy, do tego od lat szpecił go swoim szkieletem:

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_08

Żebyście nie myśleli, że przesadzam, oto widok na Kreml:

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_09

Tego potwora widać zewsząd w Moskwie, ale omówimy go innym razem.

Stadion „Kriestowskij” budowałs się prawie podobnie, tylko jeszcze gorzej: państwowe wlewania pieniędzy, zmiana wykonawców, przeniesienie terminu oddania więcej niż dziesięć razy, liczne przypadki korupcji. Na budowie nawet używany pracy niewolników z Korei Północnej! I co wyszło?

Pierwszy mecz na stadionie odbył się 22 kwietnia tego roku — po dziesięciu latach od rozpoczęcia budowy, ale to nie wszystko! Oprócz kosmicznej ceny w 48 miliardów rubli, zużytych w budownictwie, ten stadion po prostu niedokończony! Ma zupełnie wadliwe pole:

Jego dach przecieka:

Podczas pierwszego meczu będą ją ręcznie ustawiać robocze! I jeszcze nam „poszczęściło się”, że w ten dzień padał deszcz, a przecież był by suchy dzień, nie wiedzielibyśmy o tym, że w najdroższym stadionie świata dach przecieka, jak u jakiejś chałupy.

W pomieszczeniach pod trybunami też przecieki:

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_10

Pomalowana trawa, zdjęcia której chodzi po sieci, i to można nawet nie komentować:

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_11

I tak, nad stadionem będą „pracować” i dalej. Kriestowskiemu potrzebny jeszcze 1,5–2 mld rubli do dostosowania stadionu do odpowiedniego stanu. Przy tym nie jest do końca jasne czy będzie stadion mieć zaplanowaną funkcjonalność, ponieważ ma budowlane błędy, i po prostu drobnych problemów masa.

Wizualnie stadion podobny do ładowanego latającego spodka…

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_12

Ale nie opuszcza poczucie taniości materiałów i konstrukcji — rzuca się w oczy durna szara płytka „do kąpieli”.

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_13

Podpory wywołują skojarzenia z wykałaczkami.

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_14

Widać, pieniędzy nie starczyło nawet na to, aby zatrudnić designera, który mógłby zaprojektować normalny szyld. Jest napisane: „Wielkiemu miastu — najlepszy stadion”.

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_15

Najbanalniejsza „rosyjska” czcionka, która w 2017 roku nawet do karczmy nie nadaje, i dywiz zamiast półpauzy — kolejne „zwycięstwo” rosyjskiego designu (przypomina się jeszcze jedeno sportowe „zwycięstwo” — logo Igrzysk w Soczi, o którym już mówiłem).

Zaskakujące, ale architekt stadionu — słynny Kishō Kurokawa, który zmarł w 2007 roku. Widać jego śmierć nie poszła na rzecz wyglądu stadionu. Można znaleźć pocieszenie w tym, że Kishō opuścił nas w 2007 — tylko kiedy rozpoczęła się praca nad stadionem. Sądząc po tym, jak stadion budowali, nie sądzę, że Kishō mógł przeżyć taki nerwowy projekt, rozciągnięty na całe dziesięć lat. A gdyby przeżył, to na pewno umarł ze wstydu, zobaczyw to, jak został zrealizowany jego pomysł.

Porównajmy te dwa stadionów. Podałem ceny w złotych i rublech, przeliczamy je na dolary. Z tego powodu, że nie jestem zaznajomiony z tym, kiedy prowadziła się płatność każdego stadionu, to używałem najniższy i najwyższy kurs dolara w stosunku do złotego i rubla za odpowiedni okres budowy każdego obiektu.

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_16

Jak widzimy, i złoty i rubel przeżywali pewną turbulencje podczas budowy stadionów, ale rozrzut rosyjskiego stadionu po prostu kosmiczny (za dziesięć lat w Rosji może wszystko się zdarzyć). Należy również zauważyć, że minimalne 577 mln $ u Kriestowskiego to bardzo delikatna cyfra, ponieważ rubel bardzo mocno spadł w stosunku do dolara w latach 2014-2016 (patrz wykres poniżej), ale przez większość czasu był stabilny i cena, odpowiednio, jednak bliżej do dwóch miliardów dolarów, niż do 577 milionów.

pl-d74-dwa-stadiony-porownamy-warszawe-i-sankt-petersburg_17


Podsumowując. Minęło zaledwie nieco ponad ćwierć wieku od rozpadu ZSRR, ale byłe kraje komunistyczne już żyją w dwóch różnych rzeczywistościach. Polska — aktywny członek Unii Europejskiej. Stosunkowo niebogaty kraj może za kilka lat zbudować od podstaw główny stadion w kraju, który stanie się jednym z symboli miasta i będzie aktywnie używany. Podczas budowy będą wykorzystane europejskie firmy z różnych krajów, i każdy przyniesie to, co robi najlepiej — gospodarka rynkowa w akcji. Tak, niektóre trudności będą, i stadion otwoży się później niż planowano, ale to nie jest krytyczne.

Drugi stadion został zbudowany w Rosji, która poszedła „szczególną drogą”. Ta „szczególna droga”, przekształcił się w długi latach budowy jakiegoś stadionu w drugim największym mieście w Rosji — nawet nie w stolicy. Dziesięć lat zajęło, aby wynieść na publiczność jakaś niedopracowaną brzydotę z liczną ilością błędów i problemów. I za to „szczęście” zapłaciła cała Rosja miliard–dwa dolarów.

Na Białorusi i w Rosji są ludzie, którzy z poważną twarzą twierdzą, że „Wszędzie kradną!. Nigdzie nie jest lepiej! Wszędzie jest korupcja!” To kłamstwo. Tak bezczelnie kradną tylko w niedorozwójnych zacofanych krajach, a w demokracjach jakikolwiek publiczny przypadek korupcji prowadzi do postępowania i rychłej dymisji polityków (patrz przykład islandzkiego premiera). Co się dzieje w Rosji? Wszyscy dookoła śmieją się nad stadionem, ale nikt nawet słowa nie powiedział o winnych. Jak zwykle, wszyscy będą śmiać się i zapomną, a winny i dalej będą nadal budować takie budynki na terenie całego kraju.

Kriestowskij — kolejny przykład na to, że kraju i ludności, która chce żyć uczciwie, bez korupcji i kradzieży, zupełnie nie po drodze z Rosją. Droga tylko na Zachód, gdzie ceniona praca ludzka, zasoby nie są rozrzucone na próżno, a budynki, które tworzą oblicze miasta, projektują i budują specjaliści z firm prywatnych, a nie przyjaciele urzędników.

BE-Stefan-Vanli-S70

Stefan Vanli

Autor

BE_Moscow-Russia

Moskwa

Rosja