Po raz pierwszy ten artykuł został opublikowany pod trochę inną nazwą dwa lata temu w „Dialogu”. Jest to jeden z trzech artykułów, poświęconych polskiej tematyce, które przeniosły się z „Dialogu” na „Każdą ulicę Warszawy”. Jak i dwa drugich, ten artykuł został napisany jeszcze przed mojej przeprowadzką do Warszawy. Konkretnie ten — z Białej Podlaski.


Nie to, że polski złoty w tej chwili potrzebuje wyjątkowego symbolu, jednak przeprowadzać od czasu do czasu graficzne eksperymenty wcale nie przeszkadza. Na początek, niech prezentujemy niewielką informację. Polski złoty, jak nietrudno się domyślić, — waluta Polski. W tej chwili nie ma oficjalnego symbolu i jego rolę pełnią dwie pierwsze litery — „zł”. Przykłady użycia: „0,99 zł”, „15,35 zł”, „215 zł”, „375 000 zł”.

Innymi słowami, obecny symbol — po prostu skrót od nazwy, co, oczywiście, bardzo wygodne i korzystne z finansowego punktu widzenia. Rozpatrzymy te dwie zalety szczegółowo.

Skrót „zł” z pozycji wygodności ma następujące pozytywne strony:

  • łatwy do zapamiętania, ponieważ pochodzi od pełnej nazwy;
  • łatwo jest napisać, zarówno ręcznie, jak i online;
  • znajomy i intuicyjny symbol dla całej ludności kraju;
  • oryginalność na tle innych walut.

Pierwsze trzy punkty, w sumie zrozumiałe ale ostatni chciałbym dodatkowo wyjaśnić. Na początek, sama nazwa „zloty” unikalna dla obecnych światowych walut, w przeciwieństwie do, na przykład, korony (Dania, Norwegia, Czechy, Szwecja), rubel (Białoruś, Naddniestrze, Rosja), a także różnorodnych funtów, dinarów, lir i tak dalej.

Oprócz samej nazwy, litery, które są używane w tym symbolu, dość mało używany w językach zachodnioeuropejskich. W polskim „z” jest używana znacznie częściej niż w innych europejskich językach, a litera „ł” oprócz polskiego jest używana tylko w kilku innych językach, znacznie mniej rozprzestrzenionych.

W kóńcu, u nas okazuje się ładna kombinacja „zł”, która wygląda ładnie i niestandardowo dla większości nośników języków europejskich, niezależnie od tego, rodna czy im łaciński lub cyrylica (dla nośników innych języków każda łacińska lub cyrylijska litera jest już sama w sobie niezwykłość).

Co do drugiego zaleta — finansowego, to tu wszystko jest oczywiste. Opracowanie nowego symbolu złotego bardzo kosztowny proces. Duża część kosztów pójdzie nawet nie na sam symbol, a jego wprowadzenie na szczeblu państwowym (w obrocie dokumentowym, stronach internetowych, ustawach, bazach danych i tak dalej). I to wszystko w świetle tego, że w nieokreślonej przyszłości Polska powinna wejść do Strefy euro i przejść na korzystanie euro.

Jednak nie należy zapominać, że „zł” — to tylko skrót na poziomie „dollar”, „euro” lub „pound” (dolar, euro i funt odpowiednio), a sama Unia europejska znajduje się w tak zwanym kryzysie egzystencjalnym, więc nie będę twierdzić, że zloty w średnioterminowym okresie zniknie jak waluta.

Należy również mieć na uwadze, że kraje podejmują decyzję o wyborze symbolu własnej waluty z różnych powodów. Oto niektóre z nich: podniesienie prestiżu i zaufania do waluty, pragnienie, aby być bardziej widocznym na gospodarczych i  finansowych rynkach, chęć odróżnienia się od podobnych znaków i walut, zwiększenie praktyczności i wygody w codziennym użytkowaniu waluty.

Nie będę wdawać się w bardziej szczegółowy analiz powodów, dla których kraje decydują się podjąć symbol dla swojej waluty. Chcę mi się tylko dodać ciekawą obserwację, że kraje, które niedawno zainstalowały znaki dla swoich walut, nie są najlepsze rozwinięte w kategoriach ekonomicznych. Na myśl przychodzą: Gruzja, Rosja, Turcja i Ukraina.

W tym samym czasie takie bogate kraje, jak Czechy, Szwajcaria, a także kraje Skandynawskie i inne nie są w pośpiechu tworzyć symbole dla swoich walut. Ale to tylko przypuszczenie.

Odłóżmy teraz teorię i przejdźmy do praktyki. Biorąc pod uwagę fakt, że trudno jest przewidzieć, co będzie ze Strefą euro i samym złotym (może za dziesięć lat wszyscy przejdźemy na bitcoin), niniejsze ćwiczenie dotyczy wyidealizowanej sytuacji: mamy złoty, do którego musimy utworzyć symbol. Koniec.

Wymagania do symbolu nieskomplikowane:

  • najlepiej wizualne “pokrewieństwo” z obecnym symbolem „zł”;
  • nowy symbol powinien być bardziej wygodnym w użyciu, zarówno na piśmie, jak i online;
  • musi łatwo odtwarzać się, zarówno ręcznie, jak i online;
  • musi być łatwym do zapamiętania;
  • ie być poplątanym z innymi walutami, symbolami i literami.

Zanim przejść do mojej propozycji, podzielę się tym, co znalazłem w sieci:

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_03

Wiele różnych opcji, są i ciekawe, ale zdecydowana większość nie spełnia moich wyliczonych punktów (spróbuj ręcznie odtworzyć niektóre lub nawet po prostu zapamiętać).

Ten wariant, od którego odepchnąłem się przedstawiony w tym zestawie trzema egzemplarzami. W ogóle, wygląda mi na najbardziej oczywisty, prosty i elegancki. Oto, na przykład, logika tworzenia:

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_04

To budowlany banner w Warszawie kilka lat temu. Wydzielona część tak i prosi się być przesuniętej wraz z literą „L” na „Z”. Zróbmy naoczne przekształcanie.:

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_05
pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_06

Jak widać, jest to bardzo naturalny symbol w planie przekształcenia: nałożenie na siebie dwóch liter. Można było by na nim zatrzymać się, jednak, że coś jest nie tak — zbyt masywna pionowa poprzeczka, tworząca wizualne napięcie i obciążenie w centrum litery.

Byłoby właściwe porównać ten symbol z symbolem dolara ($), ponieważ oba style graficznie spokrewnione, ale u amerykańskiej waluty nie ma dodatkowego kontrowersyjnego momentu, który jest w tym polskim wersji:

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_07

Z jednej strony, kościół katolicki ucieszy się górnemu krzyżu, ale i zasmuca się dolnej (jeśli się nie mylę, to jest to symbol satanizmu). Ale nie należy grzebać symbol. Jeśli będziemy kontynuować naszą transformację, to otrzymamy…

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_08

Jasny i zrozumiały symbol bez jakiegokolwiek religijnego śladu.

Co do pisania, to na papierze ja bym użyłał by „z” przekreślonego, tak jak żadnych religijnych stowarzyszeń nie pojawiają się, w piśmie odręcznym. Oczywiście, można używać i „lekką” wersję (z przerywaną linią), trudności w odtwarzaniu też nie ma.

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_09

Dodatkowym plusem jest to, że nowy symbol pisze się odręcznie na ćwierć lub nawet jedną trzecią czasu szybciej (w zależności od indywidualnej szybkości pisania), niż skrót „zł”.

Kilka banerów reklamowych z zaoferowanym symbolem:

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_10

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_11

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_12
pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_13

Należy zauważyć, że symbol jest wystarczająco elastyczny do graficznej reprezentacji, jak, właściwie dolar Stanów Zjednoczonych i cent. Oceń graficzną zmienność:

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_14
pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_15

Jak widzimy, w obu symbolach używają różnych stylizacji: jedna lub dwie linie u dolara, a także częściowe lub całkowite nakładanie linii pionowej na główny symbol. Więc u proponowanego znaku polskiego złotego jest jeszcze jedną zaletę — u designerów i projektantów czcionek będą wolne ręce w zakresie wyboru dowolnego odpowiedniego, ich zdaniem designu. Kilka przykładów różnych form:

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_16

Zresztą, bez wskazania minusów tego symbolu nam się nie obejdzie. Oto te, które przyszły mi do głowy, oprócz ekonomicznej celowości przejścia na nowy symbol:

  • zmienność pisania na papierze (pełna linia pionowa) i online (przerywana) może po raz pierwszy mylić ludzi z powodu nieprzyzwyczajoności;
  • jeśli używać pełną pionową linię, a nie przyciętą, nadal mają szansę utworzyć skojarzenia z krzyżami;
  • jest szansa pomylić z innymi literami polskiego alfabetu: „ź” i „ż”.

Zresztą, nie wezmę stwierdzić, że dane minusy zbyt znaczne, a drugi i trzeci punkt w całości zależy od talentu designera odmiany pisma, który tworzy plakat lub czcionki.


Podsumowując. Pomimo nieracjonalności gospodarczej, proponowany symbol złotego delikatnie wtapia się w środowisko graficzne i spełnia wszystkie powierzone na niego wymagania — wygodność, zapamiętywanie, prostota.

Nic nie przeszkadza go używać teraz, każdy designer może go odtworzyć z podręcznych narzędzi. Dla porównania, symbol rosyjskiego rubla, zanim jak został oficjalnie zatwierdzony, przeszedł niesamowitą drogę od „dołu” do „góry” ze względu na jego stosunkowo szerokiego korzystania biznesem, projektantami i ludźmi. Jeśli znajdą się śmiałkowie, którzy zaczną korzystać z oferowanego symbolu —  proszę wysyłać swoje prace do nas, z przyjemnością będziemy się uzupełniać imi ten materiał.

Jeszcze raz gratulujemy wszystkim z poprzednich świąt i… Życzymy milion złotych!

pl-d61-jak-moglby-wygladac-symbol-zlotego_17
BE-Stefan-Vanli-S70

Stefan Vanli

Autor

BE_Biala-Podlaska-Poland

Biała Podlaska

Polska